Wielu zawodników i drużyn zostało wykluczonych i jedynie 111 zawodników ukończyło etap, jadąc bez numerów startowych i w zupełnym spokoju.

W 2000 r. stało się jasne, że kierownictwo i lekarze drużyny Festina byli odpowiedzialni za doping wśród swoich zawodników. Richard Virenque, czołowy zawodnik Festiny w końcu przyznał się na procesie po tym, jak został wyśmiany za utrzymywanie, że jeśli był pod wpływem narkotyków, to nie był tego do końca świadomy („à l’insu de mon plein gré”).

Tuż przed Tourem 2003 Hiszpan Jesus Manzano udzielił jednej z hiszpańskich gazet wywiadu, w którym powiedział, że kierownictwo jego drużyny, Kelme zmuszało go do zażywania niedozwolonych substancji w trakcie Vuelta a España 2002. Wyjawił także techniczne szczegóły, w jaki sposób kolarze unikali wykrycia dopingu. Jego „nagrodą” był zakaz startu w TdF 2004.

Dowodów na istnienie dopingu nie brakowało, jednak w 2004 r. pojawiły się nowe wiarygodniejsze metody jego wykrywania.