Atos jako jedyny – w przeciwieństwie do Portosa i Aramisa – jest skłonny ostatecznie zaniechać pojedynku z d’Artagnanem, chociaż reaguje ostro na uderzenie go w ranę. Widząc bowiem młokosa, potrafi zapewne zrezygnować z satysfakcji, która (w jego przekonaniu) musiałaby zakończyć się śmiercią młodziana (dopiero d’Artagnan zawraca i sam ponawia spór, na wypowiedziane przez Atosa słowa dotyczące grzeczności). Atosa cechuje także zimna krew, żaden z pozostałych przyjaciół nie może z nim równać się, jeżeli chodzi o spokój w obliczu niebezpieczeństwa. To samo dotyczy konwersacji z najwyższymi dostojnikami państwowymi, takimi jak kardynał Richelieu, czy z koronowanymi głowami.
Obok powyższych zalet Atosa cechuje jednak jedna zasadnicza wada, a mianowicie niemająca granic miłość własnego honoru. Atos nigdy nie uchybi własnemu słowu, choćby miał budzić swojego wierzyciela o piątej nad ranem, by zwrócić mu dług. Z drugiej jednak strony, hrabia przejawia zachowania, które można by nazwać obłędem (gdyby ktoś nie znał jego opanowanej osobowości) jeśli ktoś naraża jego honor na uszczerbek. Najważniejszym przejawem tego jest zachowanie wobec Milady, wówczas własnej żony. Poślubił ją ujęty jej nadzwyczajną urodą, nic zresztą poza tym o niej nie wiedząc.