według Leszka Misiaka w latach 1993–2005 strona polska mogła ponieść z tego tytułu straty rzędu 1,5 miliarda złotych, doprowadzając przy tym do niedoborów immunoglobuliny w lecznictwie., co prowadziło do jej zakupu na wolnym rynku po niekorzystnych cenach i tylko w niezbędnych przypadkach zwrócenie bankom 61 mln zł gwarantowanego przez Ministerstwo Finansów kredytu dla LFO w 2006 roku, pomimo że rok wcześniej NIK ustalił, że umowa kredytowa była nieważna ze względu na niedopełnienie szeregu wymogów formalnych wynikających z umowy między bankiem a LFO; banki wypłacały więc kredyt na własne ryzyko, co równocześnie powodowało nieważność umowy gwarancyjnej i brak zobowiązań ze strony skarbu państwa niepowołanie przez żadnego z urzędujących ministrów zdrowia Krajowej Rady Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, co było obowiązkiem wynikającym z uchwalonej w 1997 roku ustawy o publicznej służbie krwi, a na której naruszenie w ten sposób zwracała uwagę m.in. Najwyższa Izba Kontroli już w 2002 roku naciski wysokich urzędników związanych z prezydentem Kwaśniewskim m.in.