Jednym z najczęściej przywoływanych osiągnięć rządu z tego okresu jest fakt, że Bułgaria jako pierwszy kraj zaakceptowała niepodległość Macedonii, z którą stosunki w przeszłości nie zawsze układały się poprawnie. Jednak tak radykalna zmiana wizji politycznej była związana ze wzrostem nakładów finansowych na przebudowywaną administrację, co doprowadziło do zaciągnięcia przez Bułgarię długu w Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

Rząd przetrwał ponad rok. W drugiej połowie 1992 Filipa Dimitrowa zaczął otwarcie krytykować prezydent Żelu Żelewa, który zarzucił mu utrzymywanie status quo w służbach mundurowych, głównie w policji, gdzie ciągle pracowało wielu dawnych członków aparatu represyjnego. Wkrótce gabinet stracił także poparcie Ruchu na rzecz Praw i Wolności, reprezentującego w parlamencie mniejszość turecką. 30 grudnia 1992 głosami posłów głównie tej partii oraz postkomunistycznej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej uchwalono wotum nieufności dla premiera i jego ministrów. Na czele nowego gabinetu stanął popierany przez prezydenta bezpartyjny ekonomista Luben Berow.

Działalność publiczna od 1992 Filip Dimitrow był deputowanym do Zgromadzenia Narodowego przez dwie kadencje (1991–1994 i 1994–1997).