W pierwszej i drugiej księdze Benisławska używa dwóch form – wypowiada się w imieniu bliżej nieokreślonej zbiorowości (my), ale jednocześnie podkreśla swoją indywidualność („ja”, „kobieta”, „grzesznica”). W trzeciej księdze już niemal całkowicie mówi tylko w swoim imieniu, podkreśla relację ja – Bóg. Według historyka Antoniego Czyża „Spotkanie mistyczne dokonuje się bowiem w Pieśniach przy zachowaniu znaczenia całej sfery doczesności, codzienności, „ziemskości”, przeżywanej jako wartość. Benisławska współtworzy tak te wątki poezji późnobarokowej, które nakierowane były na afirmację świata doczesnego jako dobrego dzieła Bożego oraz znaku Stwórcy”.
Konteksty mistyczne Pieśni sobie śpiewanych Podmiot liryczny pieśni to „kobiecina grzeszna”, „nędzna człowieczyna”, która w pełni oddaje się woli Bożej. Świadomość swojej śmiertelności oraz niższości przed Bogiem sprawia, że kobieta całkowicie rezygnuje z wolnej woli, ponieważ uważa, że tylko On jako Pan życia i śmierci może kierować jej losem. Wizja Boga jako najwyższego absolutu widoczna jest w każdym wersie modlitwy. Poetyckie przedstawienie Boga pomaga uchwycić jego istotę z punktu widzenia autorki. Benisławską cechuje wyjątkowa dojrzałość duchowa oraz potrzeba wielkiej religijności.