O ile też zawiodły nadzieje Hôtel Lambert na wykorzystanie konfliktu na Bliskim Wschodzie w interesie polskim, o tyle rozbudzanie dążeń narodowowyzwoleńczych na Bałkanach tworzyło korzystniejsze warunki do zasadniczej zmiany układu sił międzynarodowych w Europie Wschodniej.

Deklarując swe przywiązanie do katolicyzmu, obóz Hôtel Lambert starał się także o pozyskanie przychylności kurii rzymskiej. Gdy demokraci potępiali stanowisko papieża Grzegorza XVI, który w encyklice Cum primum uznał powstanie listopadowe za dzieło wichrzycieli i zdradę prawowitego monarchy, Czartoryski usiłował wykorzystać niesnaski, do jakich doszło między papieżem a carem na tle nacisków Mikołaja I na Kościół katolicki na ziemiach polskich i litewskich. Okazało się z czasem, że to Watykan wyzyskał stosunki z Polakami w celu wzmocnienia swej pozycji wobec Petersburga i w 1847 roku papież podpisał konkordat (nietrwały) z caratem.

Pożyteczną rolę odegrał obóz Hôtel Lambert przy organizowaniu opieki materialnej nad emigrantami, a także przez popieranie działalności naukowej i oświaty. Patronował również dokształcaniu młodych oficerów i sztabowców. Podjęto próby organizowania legionów polskich;