Na propozycję milcząc napisał: Wiatr nanosi Wystarczająco spadłych liści Aby rozpalić ogień. i wręczył kartkę gościowi, który zrozumiał wiersz i odjechał do swojego zamku. thumb|400px|Portret Ryōkana i jego kaligrafia Mimo tego, że pustelnicze życie było jego wyborem i był z niego bardzo zadowolony, to przechodził okresy, podczas których szczególnie głęboko odczuwał swoją samotność, co odzwierciedlał w wierszach: Czasem siedzę spokojnie Słuchając dźwięku spadających liści. Zaiste spokojne jest życie mnicha, Odciętego od wszelkich światowych spraw. Dlaczego zatem ronię te łzy? Gdyby gdzieś Na tym świecie był Ktoś z podobnym umysłem Moglibyśmy spędzić noc Rozmawiając w mojej małej chatce!
Gdy był już w podeszłym wieku i ciężko mu było wychodzić codziennie z pustelni Gogō lub Otogo, jego przyjaciele przez posłańców zaopatrywali go w potrzebne mu rzeczy, głównie żywność. Wszystkim posyłał noty dziękczynne.
Kiedy z powodu podeszłego wieku jego życie w Gogo-an stało się zbyt uciążliwe, Ryōkan w 1816 r. przeniósł się do pustelni Otogo u podnóża góry Kūgami. W Otogo prowadził podobne życie jak w Gogo-an.
W 1826 r. musiał opuścić Otogo i udał się do wsi Shimazaki, gdzie w zamieszkał w chatce z tyłu budynku należącego do rodziny Kimura.