Ugrupowanie działało jeszcze kilka miesięcy w podziemiu, publikując komunikaty i odezwy do zwolenników partii.

Przed sądem marszałkowskim W czasie tego samego posiedzenia, z którego Wojewódzki został wykluczony, 28 stycznia prorządowy tygodnik Głos Prawdy oskarżył go o to, że w czasie pełnienia funkcji posła do 1923 był płatnym agentem kontrwywiadu Oddziału II Sztabu Generalnego WP, a także, że był agentem wywiadu sowieckiego. W celu wyjaśnienia sprawy Wojewódzki zażądał od marszałka Rataja zwołania sądu marszałkowskiego, w skład którego weszli: Józef Chaciński, Juliusz Poniatowski i Ignacy DaszyńskiDaszyński zastąpił Stanisława Thugutta, który odmówił wejścia w skład zespołu orzekającego, ponieważ jako przewodniczący PSL „Wyzwolenie” wiedział o współpracy Wojewódzkiego z Oddziałem II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, kiedy był on członkiem tej partii..

Po przeprowadzeniu 13 posiedzeń sądu 3 marca 1927 skład sędziowski wydał wyrok uniewinniający (nie znaleziono dowodów potwierdzających oskarżenia Głosu Prawdy). „Sprawa Wojewódzkiego” wywołała oburzenie opinii publicznej i posłów opozycji parlamentarnej.