Po wojnie otworzył kancelarię w Krakowie, jednak niedługo potem przeniósł jej siedzibę do Warszawy, gdzie zyskał sławę jako obrońca karny, obdarzony niezwykłym talentem oratorskim, ale także wybuchowym temperamentem. M. in. strzelał na sali sądowej do por. kanc. Antoniego Jędruszaka z PKU Suwałki, ważnego świadka obciążającego głównego oskarżonego Borysa Sulimowa, byłego pułkownika armii Wrangla, bronionego przez Hofmokl-Ostrowskiego.. Sąd uznając, że nastąpiło to pod wpływem silnych emocji, skazał go na tydzień aresztu. Z kolei podczas procesu redaktora Piaseckiego Hofmokl-Ostrowski został skazany na miesiąc aresztu i dwa lata zawieszenia w wykonywaniu zawodu za nadużycia słowaRewelacyjny proces adw. Hofmokl-Ostrowskiego. Sprawa poszła o Berezę „Orędownik” z 13 lipca 1936, 161, s. 5. Chodziło o zdanie „Berezę Kartuską zarządzić mógł tylko tchórz.” „Prawda” i „Forum” – trybuny wolnych myśli adwokata Zygmunta Hofmokla-Ostrowskiego. W okresie międzywojennym mieszkał w Milanówku pod Warszawą.

Autor popularnego przed wojną wydania Kodeksu Karnego z Orzecznictwem Sądu Najwyższego, często stosowanego przez adwokatów.