Przez kilka miesięcy ukrywał się w Warszawie i jej okolicach. W kwietniu 1945 nawiązał w Warszawie kontakt z łączniczką NSZ, przez którą skierowany został do powiatu Łomża, gdzie znalazł się w oddziale NSZ Eugeniusza Kozłowskiego "Biebrzy". Początkowo objął w nim funkcję instruktora ds. wyszkolenia. Jesienią 1945, po scaleniu z NZW i opuszczeniu oddziału przez "Biebrzę", przejął dowodzenie. Prawdopodobnie pełnił funkcję szefa PAS w batalionie terenowym "Niemen" (gminy Jedwabne, Drozdowo, Bożejewo. Wielokrotnie z powodzeniem rozbrajał posterunki milicji (m.in. w Jedwabnem 23 grudnia 1945 i 23 stycznia 1946, Stawiskach 11 stycznia 1946), skutecznie likwidował agenturę UB, rozbrajał grupy ochronne punktów wyborczych w styczniu 1947 (w Jurcu, Radziłowie, Wiźnie, Jedwabnem) i walczył z grupami operacyjnymi. Jedną z nich rozbił 23 października 1945 pod Jedwabnem, zadając wrogowi ciężkie straty (6 zabitych, 6 rannych i 3 wziętych do niewoli i rozstrzelanych) i nie tracąc przy tym ani jednego żołnierza. Kolejną rozbił 22 grudnia 1945 pod Wyrzykami k. Łomży. Podczas zwalczania przez dowództwo NZW struktur WiN wyjątkowo aktywnie prowadził akcje zbrojne w nich wymierzone. Zginęło co najmniej trzech żołnierzy WiN, kilku też było rannych po silnym pobiciu. M.in.