Ostatnią żywą osobą, która pracowała z Travisem, jest Toby. Amy i Trevor porywają Toby'ego i przywiązują go do krzesła, a Amy dzwoni do ostatniej osoby, którą darzy zaufaniem, profesora Solomona. Solomon zjawia się i nie wierzy własnym oczom, które ukazują mu Travisa – w istocie Trevora. Amy wyjaśnia mu, że wszyscy filmowcy, którzy współpracowali z Travisem, nie żyją, z wyjątkiem Toby'ego, którego obarcza winą za popełnione morderstwa. Toby wyjaśnia, że nigdy nie pracował dla Travisa, jednak zostaje postrzelony przez Solomona. Całemu zajściu przygląda się z ukrycia jeden ze studentów, Graham (Joseph Lawrence). Solomon wyjaśnia, że zabił Starka i innych, ponieważ chciał zostać ujęty w czołówce filmu Travisa. Okazuje się, że winą za wszystkie zbrodnie obarczył Amy, wykorzystując do tego miejskie legendy użyte w jej filmie, które zapraktykował na większości wymordowanych. Profesor nienawidził Amy, ponieważ jej ojciec przekreślił jego szanse na karierę w Hollywood. Graham próbuje obezwładnić Solomona terroryzującego bronią Amy i Trevora, lecz zostaje postrzelony. Na miejscu zjawia się Reese, a Solomon wmawia jej, że został napadnięty przez studentów. Profesor atakuje jednak kobietę, a po krótkim zamieszaniu w rękach każdego znajduje się broń, ponieważ przebieg akcji doprowadza do wysypania się filmowych rekwizytów.