Po śmierci męża Louise'a została regentką w imieniu swojego małoletniego syna – nowego księcia Parmy, Roberta I. W 1859 w czasie wojny francusko-austriackiej, podobnie jak władcy inni państewek w centralnych Włoszech, razem z synem opuściła ojczyznę. Zamieszkali w Wenecji, pod protekcją Austrii. Marzyli, że wojna przyniesie Parmie nowe terytoria np. Toskanię i Modenę, ale w 1860 Parma razem z resztą środkowych Włoch została włączona do Piemontu. Resztę życia spędziła na wygnaniu. Zmarła w wieku 44 lat, w weneckim Palazzo Giustiniani. Została pochowana obok swojego dziadka – króla Francji, Karola X w krypcie klasztora franciszkanów Castagnavizza (obecnie Nova Gorica, Słowenia). W tym samym miejscu został pochowany jej brat – Henri oraz jej ciotka – Maria Teresa Charlotta i wuj – Ludwik Antoni, książę Angoulême.

Syn Louise, Robert, miał 24 dzieci i dzięki temu została ona przodkinią m.in. królów Bułgarii, Rumunii, pretendentów do cesarskiego tronu Austrii i królewskiego tronu Węgier oraz wielkich książąt Luksemburga.