Wyjazd z Moskwy nastąpił zapewne wkrótce po 29 października 1565 r., to jest po zakończeniu ostatniego moskiewskiego druku, Czasownika. W końcu tegoż lub na początku następnego roku drukarze znaleźli się w Wilnie, gdzie zostali przedstawieni królowi Zygmuntowi Augustowi i senatorom. Na zaproszenie Grzegorza Chodkiewicza przenieśli się do jego majętności, Zabłudowa, celem zorganizowania drukarni. Do Zabłudowie przybyli, jak można przypuszczać, już w 1567 r. Spółka drukarzy trwała krótko. Mścisławiec opuścił Zabłudów już w 1569 r. Niektórzy badacze (Abramowicz) upatrują przyczyn odejścia w nieporozumieniach, jakie ich poróżniły. Jednakże bliższe prawdy wydaje się mniemanie, iż Mścisławca skłoniły do wyjazdu korzystne propozycje Mamoniczów, z którymi kontakty mogły być ułatwione dzięki pochodzeniu z tej samej ziemi białoruskiej. Mamonicze wywodzili się również z Mohylewszczyzny, a Łukasz żonaty był z kasztelanką mścisławską, Barbarą Wojnianką.

W Wilnie działał Piotr Tymofiejewicz u boku Mamoniczów przez 8 lat. Ostatnie o nim wieści pochodzą z akt procesu toczącego się w latach 1576–1577.