Znaczna część respublikanów, w obliczu przejęcia władzy w Polsce przez komunistów, nie wróciła po wojnie do Polski podzielając emigracyjne losy tysięcy Polaków. W miarę możliwości utrzymywała jednak kontakty z pozostającymi w Polsce respublikanami. Często też wspierała będących w potrzebie dając wyraz wierności idei dozgonnej przyjaźni korporacyjnej. Z oczywistych względów, w tym czasie Korporacja nie prowadziła naboru nowych członków. Wyjątkiem jest tu przypadek weterana Jana Wilczyńskiego, który będąc synem przedwojennego respublikanina Jerzego Wilczyńskiego po wstąpieniu na studia został w 1955 roku przyjęty do Respubliki. Weteran jest z nami do dzisiaj będąc łącznikiem między okresem międzywojennym, okresem PRL-u a teraźniejszością.
Reaktywacja i wznowienie czynnej działalności Upadek komunizmu i odzyskanie przez Polskę niepodległości stworzył warunki i nadzieję na wznowienie działalności korporacyjnej. W połowie 1994 roku siedmiu studentów, głównie nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim za pełną zgodą i przy pomocy przedwojennych filistrów: Wiesława Eysymontta, Henryka Sadowskiego, Jana Wilczyńskiego rozpoczęła etap szkoleń i przygotowania do reaktywacji korporacji Respublica.