U górali podhalańskich jedna siąga dzieliła się w tym czasie na sześć siuhów. Liczyła niecałe dwa metry, lecz jako miara antropometryczna nie miała ustalonej jednolitej wartości, a poszczególne siągi różniły w zależności od rozpiętości ramion (wzrostu) poszczególnych osobników. Ta cecha siągi miała wszakże pozytywną stronę w przypadku np. ustalania długości postawu sukna potrzebnego na elementy ubioru górali. Ludwik Kamieński w latach 30. XIX w. notował: Miara zwyczajna, odwiekowa, bo od natury im dana. Czem wzroślejszy, dłuższą siągę odmierzy, i nie zawiedzie go nigdy ta miara. Na spodnie od palców prawej ręki do połowy piersi mierzą.
W Wielkiej Brytanii sążeń (, symbol fm) używany był, a w USA jest, używany do określania głębokości akwenów żeglownych na mapach nawigacyjnych:
1 fm = 6 ft = 1,8288 m.
W sążniach cechowane były linki sond stosowanych w nawigacji do bieżących pomiarów głębokości akwenu.
Angielskie pojęcie (pełne pięć sążni, tj. co najmniej 9 m) aż do końca XIX w. było synonimem bezpiecznej głębokości dla ówczesnych statków. Znajdziemy je już na początku XVII w. w utworze „Burza” Williama Szekspira.