Para argentyńskich samolotów zbliżała się do celu na małej wysokości 20–25 metrów, przez co nie została wykryta przez radary okrętowe, zaś flota brytyjska nie posiadała samolotów ani śmigłowców wczesnego ostrzegania, które pozwoliłyby na ich wcześniejsze wykrycie. Samoloty korzystały przy tym z informacji o okrętach brytyjskich przekazywanych przez samolot patrolowy P-2H Neptune. Gdy samoloty na chwilę wzniosły się wyżej w celu namierzenia celów przez własne radary pokładowe około godziny 10.56, zostały wykryte przez niszczyciel HMS „Glasgow”, lecz centrum obrony powietrznej na lotniskowcu „Invincible” nie przywiązało do tego należytej wagi, biorąc to za fałszywy kontakt. Na niszczycielu „Glasgow” wydano rozkaz obsadzenia stanowisk, lecz na „Sheffieldzie” – nie, mimo że po godz. 11 wykrył on dwa echa samolotów własnym radarem typu 992Q, a następnie próbował je namierzyć system kierowania ogniem pocisków Sea Dart. Zbiegiem okoliczności, z uwagi na zakłócenia generowane przez uruchomiony system łączności satelitarnej, na „Sheffieldzie” został krótko przed tym wyłączony system rozpoznania UAA-1, który wykryłby sygnały z radarów pocisków.