Ratownicy mieli nadzieję, że udało mu się zejść inną drogą.
Uwięziony na ścianie Szulakiewicz zmarł od ran, zimna i wyczerpania, prawdopodobnie nocą z 6 na 7 sierpnia. 7 sierpnia podjęto drugą próbę dotarcia do niego, ponownie zakończoną niepowodzeniem. Dopiero trzecie podejście, 8 sierpnia, zakończyło się dotarciem do zwłok taternika. Załamanie pogody uwięziło Zaruskiego, Marusarza i trzech innych ratowników na ścianie. Znieść ciało udało się dopiero 9 sierpnia.
Kilkudniowy brak wiadomości o losie Bachledy potwierdził najgorsze przypuszczenia ratowników. Deszcz, silny wiatr i gęsta mgła uniemożliwiały kontynuowanie akcji poszukiwawczej. Po jej wznowieniu ratownicy odnaleźli ciało Klimka w sobotę 13 sierpnia, ale dopiero 15 sierpnia udało się im je znieść ze żlebu i złożyć do trumny. Następnego dnia orszak żałobny wyruszył do Zakopanego.