Jakkolwiek Lucas zauważył, że Majewski nakręcił wariant filmu Śmierć w Wenecji (1970) Luchina Viscontiego, zdaniem recenzenta miejsce akcji „zakorzenia egzystencję pary w zewnętrznej rzeczywistości, w świecie wody i sztuki renesansowej”, a nie w śmierci wszystkich zainteresowanych z powodu epidemii. W bardziej sceptycznej recenzji na łamach „The New York Timesa” Nathan Lee pisał, że muzykalność Majewskiego „jest widoczna w świeżym i żywotnym przepływie obrazów”, choć całość osłabiają „słaby słuch do dialogów i nijakość tematu”.

Ágnes Pethő w analizie filmu dla pisma „Screen” dowodziła, że film Majewskiego stanowi dla polskiego reżysera „rodzaj filozoficzno-lirycznej spowiedzi i stylizowanego, refleksyjnego manifestu artystycznego na wzór Ośmiu i pół Felliniego”. Użycie przez reżysera ruchomej kamery umożliwiło „fuzję sztuki i ciał z kamerą wideo, za pomocą której są one pokazywane w nieustającej symbiozie”.

Nagrody Reżyser filmu został uhonorowany na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Nagrodą Fundacji Górnictwa Naftowego i Gazownictwa im.