Na drugiej stronie znalazła się piosenka Dylana „Daddy, You've Been on My Mind”, ale Ochs był przekonany, że to jego piosenka cieszy się taką popularnością.

We wrześniu tego roku doszło do zatargu pomiędzy Ochsem a Dylanem. Mniej więcej w tym samym czasie Ochs zrezygnował z usług Grossmana (przekonany, że menedżer nie zajmuje się nim jak trzeba i bardziej troszczy się o Dylana) i podpisał kontrakt z politycznym aktywistą Arthurem Gorsonem (później jego klientami staną się także David Blue i Tom Rush).

W 1966 r. ukazał kolejny album artysty, Phil Ochs in Concert, który zdecydowanie różnił się od koncertowych płyt innych piosenkarzy, mianowicie nie zawierał ani jednej piosenki z nagranych na jego poprzednich albumach, i to pomimo tego, że na zestaw utworów tej płyty złożyły się aż trzy koncerty piosenkarza. Płyta ta, chociaż zawierała piosenki folkowe oraz pieśni protestu, prezentowała także nowego Ochsa, z bardziej abstrakcyjnymi i lirycznymi piosenkami typu „Changes” (która nagrana przez Brytyjczyka Crispiana St. Petersa stała się w Wielkiej Brytanii mniejszym przebojem). Był to ostatni album, na którym artysta jest wykonawcą piosenek tematycznych, pieśni protestu i po prostu dziennikarzem. Był to także jego najlepiej sprzedający się album nagrany przez Elektrę, znalazł się ok.