Lud domagał się kary, tak więc Pwyll, nie chcąc skazywać żony na śmierć, rozkazał jej czekać na gości, siedząc prz pałacowej i osobiście przenosić do środka na plecach tych, którzy będą tego chcieli, po drodze racząc ich historią o tym, jak pożarła swego nowo narodzonego syna. Kara ta miała trwać siedem lat, w rzeczywistości potrwała około czterech, dopóki syn Rhiannon nie został odnaleziony.
Dziecko pojawiło się na dworze lorda Teirnyona, który posiadał najpiękniejszą klacz w królestwie. Źrebiła się ona co roku w święto Beltaine, lecz co roku jej źrebięta znikały. Majowego wieczora, w dzień Beltaine, Teirnyon doglądał nowo narodzone źrebię, gdy nagle zauważył wielką łapę, sięgającą po nie przez okno. Szybkim ruchem miecza odciął je w łokciu i wybiegł na zewnątrz, aby ścigać potwora, ale w ciemności nocy nie mógł go dogonić. Przypomniawszy sobie o pozostawionych otwartych drzwiach, zawrócił i na progu znalazł dziecko. On i jego żona adoptowali je i nadali mu imię Gwri Wallt Euryn. W wieku czterech lat dziecko było na tyle silne, iż zapytało stajennych, czy może zaprowadzić konie do wody. Teirnyon dowiedział się o tym i przybrani rodzice postanowili podarować mu źrebaka, który urodził się w dniu, w którym Teirnyon znalazł przybranego syna.