Także „Mazur Wschodnio-Pruski” borykał się nieustannie z kłopotami finansowymi, Sembrzycki już w lutym 1885 na pokrycie długów sprzedał drukarnię i kilka ostatnich numerów pisma wydał nakładem Józefa Buszczyńskiego w Toruniu. W tym okresie redagował również „Kalendarz Prusko-Polski”, którego dwa roczniki ukazały się w latach 1884–1885 nakładem Salewskiego.
Na drugą połowę lat 80. XIX wieku przypadł kryzys poczucia polskości Sembrzyckiego. Zniechęcony był upadkiem prowadzonych przez siebie czasopism, czuł się niedoceniony, a brak wsparcia ze strony organizacji polskich odczuł ponownie w 1886, gdy Józef Gąsiorowski, bibliotekarz i folklorysta z Petersburga, goszczący kilka lat wcześniej na Mazurach, zdecydował się przekazać środki finansowe zgromadzone wśród petersburskiej Polonii nie na pismo mazurskie, a na warmińską „Gazetę Olsztyńską”. W tej sytuacji Sembrzycki zrezygnował z polskiej agitacji na Mazurach, powrócił też do wyznania protestanckiego. W akcie lojalności wobec władz pruskich złożył donos na działalność Gąsiorowskiego, a w publikacjach zaprzestał opowiadania się za wspólnotą narodową Mazurów i Polaków. Od 1886 przygotował pięć roczników „Kalendarza Ewangelicko-Polskiego dla Mazur, Szląska i dla Kaszubów”, wydanych przez Ernsta Lambecka w Toruniu.