Zawody rozpoczęły się wraz ze startem zwycięzcy sprintu, którym był Dmitrij Jaroszenko. Następnie wystartował Ole Einar Bjørndalen, który mógł być chyba jedyna przeszkoda w zwycięstwie Rosjanina po raz drugi w karierze. Jako pierwszy z Polaków wystartował Tomasz Sikora, który miał realne szanse na przejście kilku zawodników i miejsce na „pudle”. drugi Krzysztof Pływaczyk zaczął bieg jako trzydziesty ósmy uczestnik zawodów.

Do pierwszego strzelania Jaroszenko mógł cieszyć się prowadzeniem, lecz jedna niezwalona tarcza spowodowała, iż Bjørndalen wyjechał ze strzelnicy jako pierwszy. Kolejne strzelania naprzemiennie wyznaczały przodownika w rywalizacji. Nawet bezbłędny wtedy Daniel Graf i Halvard Hanevold nie dali rady dwójce najlepszych tego dnia zawodników, choćby Ci nie trafili trzy razy na strzelnicy w pozycji stojącej w ostatnim podejściu. Ostatecznie to Norweg wygrał wyprzedzając Rosjanina o niecałe pół minuty. Nasz najlepszy obecnie zawodnik po słabym strzelaniu nie awansował na podium. wręcz przeciwnie spadł, aż na 24 pozycję. Krzysztof Pływaczyk za to poprawił swoją pozycję ze sprintu przechodząc pięciu rywali (awans z 38. na 35. miejsce).