Działania sił wykorzystanych przez Nową Wiarę do zniewolenia umysłów zilustrował Miłosz typowymi biografiami czterech postaci: Alfy, Bety, Gammy i Delty. Pozbawione nazwisk, ukryte pod kryptonimami portrety pisarzy są przykładami pewnych ogólnoludzkich postaw wobec określonej rzeczywistości społecznej i politycznej.
W oczach pisarzy i krytyków Karl Jaspers: „Zniewolony umysł” jest dziełem nie tyle politycznym, co moralnym, podyktowanym przez głos sumienia w imię obrony podstawowych wartości. Gustaw Herling-Grudziński: Poparcia udzielonego komunistom przez elitę intelektualną nie daje się wytłumaczyć wiarą w historiozofię komunizmu, lecz raczej masowym terrorem. Zygmunt Kałużyński: „Zniewolony umysł” to „Makulatura wielkiego konfliktu”. Roman Bratny: Miłosz to Redaktor Techniczny Antykomunizmu. Witold Gombrowicz: Analiza sprawy komunizmu nie jest tym, co najciekawsze w „Zniewolonym umyśle”. Kluczowe jest udokumentowanie tezy, że człowiek może zrobić wszystko z drugim człowiekiem. Jerzy Putrament: „Zniewolony umysł” to kokietowanie Zachodu przez uciekiniera z zagrożonego wojną kraju (psychoza III wojny światowej)D. Pawelec, „Zniewolony umysł” Miłosza, [w:] Szkolny słownik literatury polskiej XX wieku, red. M. Pytasz, Katowice 1998, s.