Herzl zrezygnował więc z członkostwa w Albie (7 marca 1883 roku), choć w rzeczywistości został z niego wykluczony. W tym czasie zaczął zastanawiać się nad przyczynami społecznej nienawiści do Żydów. Miał okazję wysłuchać antyżydowskiej tyrady znanego antysemity pochodzącego z Berlina, Strökera. W tym samym roku ukończył swoją nowelę Hagenau. W styczniu 1882 roku zaczął prowadzić dziennik, w którym dokonywał analizy i krytyki wydarzeń codziennych. Swoje obserwacje i wnioski przelewał następnie do felietonów i innych literackich dzieł. W lutym wystąpił w konkursie na najlepszy felieton ogłoszony przez wiedeński dziennik „Wiener Allgemeine Zeitung”. W maju opublikowano tam jego pierwszy felieton, jednak Herzlowi nie udało się zainteresować swoją twórczością kierownictwa dziennika. Nieco później wpadła mu w ręce książka Eugena DühringaEugene Dühring (1833–1921) był ekonomistą i filozofem socjalistycznym, opozycyjnym jednak względem marksizmu. Fascynowała go osoba Fryderyka Wielkiego, ale nienawidził chrześcijan, Żydów i Greków. zatytułowana Kwestia żydowska jako problem rasy, moralności i kultury (niem. Die Judenfrage als Frage der Racenschaedlichkeit). Będąc pod wrażeniem zionącej nienawiścią do Żydów lektury, Herzl miał powiedzieć do jednego ze swoich przyjaciół, że poczuł „jakby ktoś mnie bił młotem po głowie”.