Dwukrotnie omal nie doszło do wykonania wyroku na ulicach Jędrzejowa, jednak niespodziewane okoliczności stawały w ostatniej chwili na przeszkodzie. Kapp poza tym był bardzo ostrożny i rzadko pokazywał się w mieście (mieszkał i stołował się w budynku Gestapo), a i wtedy przebywał zazwyczaj w towarzystwie innych gestapowców.
31 maja 1943 r. „Zola”, przechodząc ulicą, zauważył Kappa i kierowcę Gestapo Trierlinga w ogrodzie na zapleczu budynku Gestapo, strzelających do tarczy. Była z nimi Niemka Erna Meyer. Kilku żołnierzy z patrolu było w tym czasie nieobecnych, do akcji stanęło więc tylko trzech: „Zola”, „Ryszard” i „Wituś”, wszyscy uzbrojeni w pistolety. Około godz. 21.20 trójka gestapowska wracała do budynku Gestapo ulicą Dr. Kwarty w Jędrzejowie. Patrol zbliżył się do nich i padły pierwsze strzały. „Ryszard" i „Zola” ranili Kappa ciężko w nogę, rękę i brzuch. W czasie wycofywania się został zastrzelony Tierling. Niemka, nie ostrzelana, uciekła. Śmiertelnie rannego Kappa odwieziono do szpitala, gdzie skonał nad ranem z upływu krwi.
Skutki zamachu Akcja ta dała dużą satysfakcję społeczeństwu polskiemu, a podziałała zastraszająco na Niemców.