W 1961 Martin Luther King wygłosił przemówienie zatytułowane Jeśli wygra Murzyn, wygra robotnik na konwencji centrali w Bal Harbour na Florydzie. King miał nadzieję na koalicję między walką o prawa obywatelskie a prawa pracownicze, która poprawiłaby sytuację całej klasy robotniczej poprzez położenie kresu dyskryminacji rasowej. Jednak King skrytykował również AFL-CIO za tolerancję wobec związków zawodowych wykluczających czarnoskórych pracowników. „Byłbym nieuczciwy” — powiedział delegatom konwencji AFL-CIO w Illinois w 1965 podczas swojego przemówienia inauguracyjnego — „gdybym nie wskazał, że ruch robotniczy sprzed trzydziestu lat zrobił w tym okresie więcej dla praw obywatelskich, niż ruch robotniczy robi dzisiaj... Nasza wspólna siła jest potencjalnie ogromna, ale nie wykorzystaliśmy nawet jej ułamka dla naszego własnego dobra lub potrzeb całego społeczeństwa”. W 1967 stanowiska Kinga i AFL-CIO jeszcze bardziej się rozeszły, gdy King ogłosił swój sprzeciw wobec wojny w Wietnamie, którą AFL-CIO zdecydowanie popierała.