Pod jego wpływem w 1955 w USAF postanowiono wznowić prace nad takim silnikiem.

Pierwsze silniki, oznaczone jako Kiwi-A uruchomiono w 1959 i 1960. Testowano w nich budowę reaktorów i grafitowe powłoki ochraniające przed wysoką temperaturą. Jako czynnika roboczego używały one sprężonego wodoru.

W międzyczasie rakieta Atlas wykazała, że silniki na paliwo chemiczne są wystarczające do napędu pocisków balistycznych i wojsko straciło zainteresowanie silnikami nuklearnymi. Jednak na skutek rozpoczęcia wyścigu kosmicznego, badaniami nad silnikiem nuklearnym zajęło się Space Nuclear Propulsion Office (SNPO) pracujące dla NASA.

mały|Pracujący Kiwi-A. Widoczny płomień jest rezultatem spalania się wodoru w atmosferze. W przestrzeni kosmicznej struga gazów jest niewidoczna Dobre wyniki Kiwi-A były zachętą do powstania programu NERVA (Nuclear Engine for Rocket Vehicle Application), prowadzonego przez SNPO. W jego ramach testowano silniki Kiwi-B, gdzie używano płynnego wodoru (zbiorniki do przechowywania płynnego wodoru mają masę 2 tysiące razy mniejszą, niż zbiorniki do przechowania takiej samej ilości sprężonego wodoru).