Po wykonaniu postawionego zadania, bateria pozostała w rejonie Nieszawy z zadaniem obrony przepraw. thumb|Tadeusz Skwarczyński, Zarys historii wojennej 23-go pułku artylerii polowej
16 sierpnia, działający nadal w składzie grupy operacyjnej płk. Aleksandrowicza dywizjon (bez 1 baterii), załadowany został na transport kolejowy i przez Toruń, Kowalewo przewieziony do Jabłonowa. Dowódca grupy postanowił przeprowadzić 18 sierpnia dwa zbieżne uderzenia na Brodnicę. Piechota z artylerią i częścią kawalerii oraz zaimprowizowany pociąg pancerny „Wilczek” miały uderzyć z rejonu Jabłonowa w kierunku południowo-wschodnim, zaś druga część kawalerii, pociąg pancerny „Wilk” z kompanią szturmową w kierunku północno-wschodnim. Pierwsza grupa została wzmocniona 2/214 pap, a 3 bateria pozostała w odwodzie. Dowódca dywizjonu wyznaczył ppor. Franciszka Packa oficerem łącznikowym przy piechocie. 2 bateria zajęła stanowiska ogniowe na północ od folwarku Czekanowo i otworzyła ogień do nieprzyjaciela zajmującego okoliczne wzgórza. Po serii polskich ataków nieprzyjaciel przystąpił do odwrotu w kierunku Brodnicy. Baterie ostrzeliwały cały czas wycofujących się Sowietów, aż polska piechota zdobyła Brodnicę. W walkach pod Brodnicą wyróżnili się między innymi: ogniomistrzowie Józef Mocek i Antoni Bruzi, kpr. Rybczyński oraz bomb.