Na tarasie pałacowym chlebem i solą witała go księżniczka Sanguszkówna (wspólnie z matką oraz księżną Teresą Sapieżyną).
Brała udział w jednym z poniedziałkowych spotkań Deotymy, w trakcie których uczestnicy wypowiadali słowa, które stawały się podstawą poetyckich improwizacji wieszczki. Słowo „serce” wyszeptane przez księżniczkę Sanguszkównę, wraz z podanym wcześniej „dzwonem”, zainspirowało poetkę do wypowiedzenia wiersza o sercu i dzwonie, spisanego później przez polską pamiętnikarkę Paulinę z Lauczów Wilkońską.
Odbywała podróże po Europie, mieszkała na stałe w Krakowie.
Działalność humanitarna thumb|left|Portret Heleny Sanguszkówny Walerego Rzewuskiego (ok. 1870) Helena Sanguszkówna była protektorką i członkiem Lwowskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt, a także jednym z członków założycieli Towarzystwa Tatrzańskiego. Obok starosty tarnowskiego księcia Ludwika Łodzi Ponińskiego została matką chrzestną sztandaru ochotniczej straży pożarnej w Tarnowie w 1883 podczas ceremonii z okazji dwusetnej rocznicy odsieczy wiedeńskiej.