Śmierć i pogrzeb thumb|Jeden z ostatnich portretów Heleny Sanguszkówny (ok. 1879–1885) W kwietniu 1891 Helena Sanguszkówna była już od dłuższego czasu chora. Jej stan zdrowia uległ jednak tak znacznej poprawie, że czuwający przy niej brat książę Eustachy Sanguszko, powrócił pełen nadziei do Lwowa. 21 kwietnia stan księżniczki znacznie się pogorszył, posłano więc po księdza, by opatrzył ją świętymi sakramentami. Wysłano bezzwłocznie telegram do jej brata, który powrócił nocnym pociągiem do Krakowa. Zastał ją przy życiu, jednak godzinę później, o ósmej rano 22 kwietnia, Helena Sanguszkówna zmarła.
24 kwietnia między 8 a 11 rano odbyło się bez przerwy sześć mszy – odprawiane po kolei przez kardynała Albina Dunajewskiego, ojca Konrada ze zgromadzenia księży reformatów, ks. Pawlickiego ze zgromadzenia ojców zmartwychwstańców, ojca Antoniego ze zgromadzenia ojców karmelitów, księdza Józefa Jona, proboszcza parafii św. Marka i ks. Janickiego ze zgromadzenia ojców reformatów. Nazajutrz wyprowadzono z pałacu zwłoki księżniczki do kościoła ojców reformatów, w czym uczestniczyli wikariusz kościoła ks. kanonik Wojciechowski wraz z duchowieństwem i rodziną zmarłej; sąsiednie ulice były zapełnione licznymi żałobnikami. Trumnę do kościoła wnieśli włościanie, po czym żałobne nabożeństwo poprowadził kardynał Dunajewski.
thumb|left|Kaplica książąt Sanguszków na Starym Cmentarzu w Tarnowie – miejsce ostatniego spoczynku Heleny Sanguszkówny