Tym razem Otton I zrezygnował z żądania wydania uczestników spisku i w ten sposób udało mu się odciągnąć Konrada i Fryderyka z obozu Ludolfa. Ten ostatni spierał się z Henrykiem o to, który z nich sprowadził Węgrów. W końcu Ludolf zerwał rozmowy i powrócił do Ratyzbony. Nie miał już jednak sojuszników. Henryk przez kilka miesięcy oblegał go w Ratyzbonie i w końcu zdobył, a także spalił miasto. Ludolf zbiegł i przybył do Saufeld, gdzie Otton I polował, aby prosić go o przebaczenie. Król wybaczył synowi i w ten sposób bunt został zakończony. Ludolf i Konrad utracili swoje księstwa, ale zachowali dobra alodialne.

Ostatnie lata Po zakończeniu buntu Ludolf nie był wzmiankowany przez pewien czas w źródłach. Nie brał udziału w bitwie nad rzeką Lech; być może walczył ze Słowianami w Saksonii. Ugodę syna z ojcem zapośredniczył zapewne arcybiskup Brunon. Ludolf jako dorosły syn Ottona, który miał własne potomstwo, był ważny dla kontynuacji dynastii. Synowie Ottona I z małżeństwa z Adelajdą Burgundzką byli jeszcze niepełnoletni i na razie nie gwarantowali trwania rodu. Zgodę ułatwiła śmierć Henryka bawarskiego w 955. Ludolf otrzymał od ojca w 956 zadanie obrony jego włoskich interesów, przeciw którym wystąpił Berengar z Ivrei. Wyruszył wraz z wojskiem do Italii i szybko wyparł przeciwnika na południe.