U wielkich ssaków problem nie leży w samym wzwodzie, ale w tym, by penis trafił do pochwy. Nosorożec kryjący samicę nie widzi otworu pochwy, wyposażony jest jednak w bardzo długi, giętki penis zakończony „kotwiczką” w kształcie żonkila. Badając na ślepo okolicę, wyczuwa czułym końcem penisa otwór pochwy, po czym zakotwicza w niej prącie i przystępuje do właściwej kopulacji.

Problem ten dotyczy też słoni, tu jednak w sukurs samcowi przychodzi budowa anatomiczna samicy, której otwór płciowy przemieścił się w drodze ewolucji spod otworu odbytowego pod brzuch, w miejsce, w którym raczej należałoby szukać pępka. Penis samca może ważyć do 25 kg i sięgać 2 m długości, zaopatrzony jest nie tylko w gąbczastą tkankę, która wypełnia się krwią i sztywnieje, ale również w zespół mięśni, który umożliwia wyszukanie otworu pochwy i wniknięcie w pobliże szyjki macicy.

Kategoria:Układ rozrodczy