Podczas rejsu załoga zmagała się z trudnymi warunkami pogodowymi oraz wykryła przeciek w uszczelce głównej indukcji w tylnej maszynowni, co ograniczało możliwości bezpiecznego zanurzenia.
W trakcie patrolu Archerfish nawiązał cztery kontakty z jednostkami nawodnymi kwalifikującymi się do ataku torpedowego i przeprowadził trzy ataki. Pierwszy atak nastąpił nocą 18 stycznia 1944 roku na podstawie wskazań radaru przy wzburzonym morzu i słabej widoczności. Wystrzelono cztery torpedy rufowe Mark 14-3A do niewidocznego celu, jednak wszystkie chybiły, przechodząc prawdopodobnie pod celem, którym okazana się jednostka eskortowa o małym zanurzeniu. Drugi atak miał miejsce nocą 22 stycznia 1944 roku na konwój składający się z czterech dużych i trzech małych okrętów. Z wyrzutni dziobowych wystrzelono cztery torpedy w kierunku dużego statku, po czym nastąpiła potężna eksplozja. Po ataku okręt został zmuszony do zanurzenia przez ostrzał i przeszedł kontratak eskorty, która zrzuciła 11 bomb głębinowych. Trzeci atak przeprowadzono 25 stycznia 1944 roku nocą tuż przy brzegach Formozy przeciwko jednostce handlowej z eskortą, jednak cztery wystrzelone dziobowe torpedy również chybiły cel z nieznanych przyczyn.