Widząc szaleństwo bohatera, jego przyjaciele: Balwierz i Pleban, a także gospodyni, przeszukują biblioteczkę Don Kichota i decydują się spalić na dziedzińcu wszystkie księgi, które mogły mu zaszkodzić. Zamurowują też drzwi do biblioteki i udają przed szaleńcem, że pomieszczenie to nie istnieje, gdyż zostało zniszczone przez potężnego czarnoksiężnika. Tymczasem Don Kichot uznaje, że powinien posiadać giermka. Jego wybór pada na miejscowego wieśniaka Sanczo Pansę. Bohater obiecuje mu za pomoc stanowisko gubernatora wyspy. Sancho godzi się i opuszcza żonę i dzieci, aby wyruszyć w drogę z Don Kichotem. W podróży natrafiają na wiatraki. Rycerz bierze je za gestykulujące olbrzymy i przymierza się do natarcia. W trakcie ataku zostaje uderzony skrzydłem wiatraka. Pod wpływem obrażenia trzeźwieje i orientuje się, że olbrzymów nie ma. Uznaje to za kolejną sztuczkę nieprzychylnego mu czarnoksiężnika. Następnie Don Kichot wdaje się w bójkę z mnichami oraz jezdnymi eskortującymi damę, uznając ich za czarnoksiężników, uprowadzających piękną księżniczkę. Po potyczce, w której Don Kichot zostaje raniony w ucho, bohaterowie udają się na nocleg do szałasów pasterskich. Przed snem rozmawiają z koziarzami, którzy opatrują ranę rycerza. Jeden z nich, Antoś, śpiewa piosenkę o miłości. Następną noc spędzają w oberży.