Na skutek nacisku i ofert finansowych w stosunku do niektórych posłów, sejm 31 lipca upoważnił deputację do negocjacji z Prusami.

W tym czasie przywódcy większości sejmowej za rosyjskie pieniądze urządzali wystawne przyjęcia i bankiety. Pod koniec lipca 1793 Grodno przez osiem dni świętowało imieniny posła rosyjskiego. Na jednym z przyjęć pojawił się podświetlany transparent Vivat Jakób Sievers, co przyniósł spokojność i rząd, a wolność narodowi polskiemu.

Gdy poseł Adam Podhorski (wynagrodzony potem sumą 800 złotych polskich) zaproponował zawarcie traktatu z Prusami, grożono mu śmiercią i wyciągano przemocą z sali sejmowej, za każdym razem gdy chciał się na niej pojawić. Jeden z zelantów, poseł płocki Szymon Szydłowski domagał się zerwania negocjacji, wskazując na pogwałcenie przez Prusy dwu traktatów z Rzecząpospolitą (1773 i 1790). Poseł rosyjski Jacob Sievers, gdy wysłane przez niego noty do sejmu pozostały bez odpowiedzi, 2 września otoczył zamek w Grodnie grenadierami i armatami rosyjskimi, zamykając wszystkie wyjścia. Na sali obrad pojawił się generał rosyjski Rautenfeld w otoczeniu 12 oficerów i oznajmił posłom, że nikt nie będzie mógł opuścić izby zanim traktat z Prusami nie zostanie uchwalony.