Lucjan Żeligowski zdecydował się odbić miasto. Tego dnia o 7.00 polskie pododdziały rozpoczęły marsz na Grodno. Maszerowały wzdłuż prawego brzegu Niemna. Pod Obuchowiczami doszło do pierwszego starcia w trakcie którego został rozbity sowiecki 57 pułk kawalerii, a oddziały 10 Dywizji Kawalerii opuściły miasto. Wieczorem bataliony I i II 155 pułku znajdowały się około 3 kilometry od rogatek miasta. Tu jednak rozkaz dowódcy XIX Brygady zatrzymał natarcie. W tym czasie pod Jeziorami na prawe skrzydło 8 Dywizji Piechoty uderzyła sowiecka 4 Armia. 21 pułk piechoty został zmuszony do odwrotu, a prawe skrzydło 155 pp zostało odsłonięte. Jednak, gdyby nie rozkaz zatrzymania natarcia, 155 pułk piechoty wielkopolskiej prawdopodobnie zdobyłby miasto słabo bronione przez spieszonych kawalerzystów.

W nocy pułk opuścił swoje pozycje i nad ranem osiągnął Komarów. Od 21 lipca odpierał próby sforsowania przez bolszewików Niemna. Bój pod Indurą