Równocześnie wielokrotnie proporcje formy opierał na relacjach liczbowych, takich jak ciąg Fibonacciego (Trio klarnetowe), złoty podział (VII Kwartet smyczkowy, Msza) lub inne, konsekwentnie stosowane regularności (Koncert fortepianowy, II Koncert wiolonczelowy, oratorium Stworzenie świata)T. Weselmann Musica incrostata, Poznań 2003, s. 49-69..
W latach dziewięćdziesiątych „opowiadania” te skomplikowały się, często przybierając postać rozbudowanych epizodów o powoli narastającym napięciu (VII Symfonia). Fakturalnie i brzmieniowo utwory te stały się bardziej wyrafinowane, jakby podejmując tradycję impresjonizmu, z charakterystyczną dla tego kierunku wrażliwością na barwę, brzmieniem tworzonym z ruchomych, ciągle zmieniających się motywów, a równocześnie pewną statyką. Wrażenie to pogłębia rytmika, nierzadko pozbawiona pulsu na dłuższych odcinkach. Charakterystyczna harmonia wynika z współbrzmień, które - zgodnie z relacją kompozytora - oparte są na symetrycznie budowanych akordach.