Była pierwszą Niemką w finale Wimbledonu od 1999, kiedy ten etap rozgrywek osiągnęła Steffi Graf.

W sezonie 2014 razem z Martiną Hingis awansowały do finału zawodów rangi WTA Premier Mandatory w Miami, w którym pokonały wynikiem 4:6, 6:4, 10–5 parę Jekatierina Makarowa–Jelena Wiesnina. W grze pojedynczej Lisicki doszła do ćwierćfinału Wimbledonu, wygrała w Hongkongu oraz pokonała m.in. Anę Ivanović i Eugenie Bouchard. Zakończyła rok na 27. miejscu w singlu i 72. w deblu.

Rok 2015 zaczęła od Brisbane, gdzie w parze z Hingis pokonała w finale parę Caroline Garcia-Katarina Srebotnik. W Indian Wells doszła do ćwierćfinału w grze podwójnej (partnerka Andrea Petković) i półfinału w pojedynczej, natomiast w Miami osiągnęła singlowy ćwierćfinał (po drodze wygrała ponownie z Ivanović). Później zagrała m.in. w półfinale Birmingham i IV rundzie US Open. Ostatecznie zajęła 32. miejsce w singlu i 84. w deblu.

Kolejny sezon był mniej udany (odpowiednio 92. i 104. pozycja). Największymi sukcesami stały się: półfinał gry podwójnej w Stuttgarcie (partnerka Lucie Šafářová) oraz III runda singlowego Wimbledonu (pokonana m.in. Samantha Stosur) i deblowego US Open (partnerka Ałła Kudriawcewa).