Bardzo aktywnie uczestniczył w polskiej akcji propagandowej na Mazurach, ogłaszając liczne broszury, a także organizując wiece. Znany z okresu plebiscytu działacz strony niemieckiej Max Worgitzki, pisał: moim największym przeciwnikiem pamiętnej kampanii plebiscytowej był Fryderyk Leyk. Podczas jednego z wieców mającego miejsce w Lecu (Giżycku), 21 kwietnia 1919 został dotkliwie pobity przez bojówkarzy niemieckich. Jak sam wspominał: o bezpieczeństwo troszczyła się Straż Bezpieczeństwa, niby międzynarodowa, w rzeczywistości jednak składająca się z wyborowego wojska niemieckiego. Jasne, że ta straż na wszystkie gwałty niemieckie wobec naszej ludności zamykała oczyFryderyk Leyk, Pamięć notuje i utrwala. Wspomnienia, Warszawa 1969, s. 144. Dwa dni później dokonano nieudanego zamachu na jego życie podczas postoju pociągu na stacji w Szczytnie, napastnik został aresztowany przez eskortujących Leyka żołnierzy włoskich, jednak później zdołał zbiec.