Jeszcze gorzej przyjęto w Konstantynopolu fakt wprowadzania zwyczajów rzymskich w zakresie liturgii na terenie południowych Włoch, które znajdowały się pod wpływem Bizancjum. Doszło do tego w latach 1052–1053. Wówczas obie strony, najpierw Kijów, Nowogród, a także Konstantynopol, a następnie pozostałe Kościoły – Antiochia, Aleksandria, Cypr, Gruzja, Bułgaria wraz z Macedonią, obłożyły się wzajemnie z Watykanem anatemami. Dalej wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Papież Leon IX wysłał wczesną wiosną 1054 do Konstantynopola swojego legata, który w odpowiedzi na wcześniejsze zamknięcie w stolicy Bizancjum kościołów obrządku łacińskiego, wkroczył w lipcu do kościoła Hagia Sophia i złożył na ołtarzu pisma nakładające ekskomunikę na patriarchę Konstantynopola Michała Cerulariusza. Legat działał na własną rękę, ponieważ w czasie tych wydarzeń papież już nie żył i nie miał on na celu zaognienia konfliktu. Legat podjął własną decyzję o ekskomunice, aby sprowokować patriarchę do działania. W odpowiedzi na to patriarcha zwołał synod, na którym spalono ową bullę i zatwierdzono klątwę nałożoną na legatów papieskich. Schizma wschodnia stała się faktem.