W nocy z 27 na 28 kwietnia baterie pułku przeprawiły się przez kanał na północ od jeziora Jungfern i przed nastaniem świtu zajęły stanowiska na przeciwległym brzegu kanału.
O 10.00 tego samego dnia pułk uczestniczył w natarciu na Poczdam od strony północno-zachodniej. Baterie pułku w ciągu pół godziny zniszczyły 4 cekaemy, 2 działa przeciwpancerne i siły około plutonu piechoty. Z chwilą wdarcia się oddziałów piechoty i pododdziałów pancernych do miasta, pułk przesunął swe stanowiska na odległość około 200 m od zabudowań. Bateriom z punktów obserwacyjnych podawano położenie nieprzyjacielskich środków ogniowych, a moździerzyści zasypywali je pociskami. Podczas natarcia zniszczono 13 gniazd karabinów maszynowych, 2 działa przeciwpancerne, baterię moździerzy i około kompanii nieprzyjacielskiej piechoty. Ogień polskich moździerzystów torował drogę nacierającym radzieckim piechurom. Na tyłach radzieckich i polskich pododdziałów pozostawały grupy wroga, które ostrzeliwały stanowiska ogniowe. Od serii z karabinu maszynowego został ranny w głowę ppor. Mikołaj Sysołatin, a po chwili została ostrzelana obsługa jednego z moździerzy. Ranny został działonowy i wszyscy kanonierzy. Podczas takiego ostrzału w 2 dywizjonie zginął ogniomistrz Marian Grzechocki. Dowódca plutonu dowodzenia ppor.