Po nieudanym epizodzie w byłej drużynie swojego utytułowanego rodaka Johna Sivebaeka, podjął decyzję o powrocie do Danii. W Lyngby grał przez kolejny rok, odbudował swoją solidną dyspozycję strzelecką a w styczniu 1995 odszedł do drugoligowego niemieckiego FSV Frankfurt. Pół roku spędzonych w tym kraju okazało się jednak czasem straconym – Miklos był najskuteczniejszym strzelcem drużyny, ale wraz z kolegami musiał przełknąć gorycz spadku do niższej klasy rozgrywkowej.

W Regionallidze grać nie chciał a więc po raz kolejny wybrał ofertę ekipy grającej w Superligaen, tym razem było to Herfolge. 21 meczów i 10 bramek w sposób znaczący pomogło Hærfuglene utrzymać się w pierwszej lidze. Sam strzelec po odejściu z Lyngby BK najlepszego strzelca, Davida Nielsena, zajął jego miejsce. Była to najprawdopodobniej najlepsza decyzja w jego życiu, bo już w następnym sezonie po raz drugi w swojej karierze sięgnął po tytuł najlepszego strzelca rozgrywek, zdobywając aż 26 bramek w 33 meczach. Zajął także trzecie miejsce w plebiscycie na najlepszego piłkarza w kraju, nieznacznie ustępując Allanowi Nielsenowi z Tottenhamu i Brianowi Laudrupowi z Rangers F.C.