Udokumentowany jest udział tej bojówki w pacyfikacjach Szarajówki, Majdanu Sieniawskiego, Dąbrówki, Potoku Górnego i Zagródek.
Pierwszy oddział UPA pojawił się w zachodniej części lasów sieniawskich na początku 1945, wcześniej ukraińska partyzantka nie działała w okolicach Piskorowic. Funkcjonowała tu natomiast partyzantka polska - od 1942 oddział NOW Franciszka Przysiężniaka „Ojca Jana”, a od początku 1944 również Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”. Przeprowadzili oni szereg napadów na posterunki policji ukraińskiej m.in. w Potoku Górnym i Księżpolu. Często w czasie takich akcji policjanci byli rozstrzeliwani. Zdarzało się, że partyzanci wchodzili do posterunków przebrani w mundury niemieckie i opanowywali je bez jednego wystrzału. Tak było w Cieplicach, gdzie zabranych z posterunku ukraińskich policjantów przywieziono na cmentarz do Ożanny i tam rozstrzelano. Podobnie było w czasie akcji na niemiecko-ukraiński posterunek policji w Obszy z tym, że Niemców wypuszczono, a rozstrzelano tylko UkraińcówD. Garbacz, Wołyniak legenda prawdziwa, Stalowa Wola 1996, s. 35..