Zdaniem Ślipki pierwszym warunkiem przy konstruowaniu operatywnej metodologii filozoficzno-etycznej jest dobranie odpowiednich narzędzi poznawczych. Opowiada się tu za uniwersalizmem teoriopoznawczym. Dzięki właściwej temu kierunkowi teorii tzw. powszechników (uniwersalia), uzyskuje etyka nie tylko kontakt z obiektywnym bytem moralnym, ale także możność dokonywania wglądu w istotowe struktury tego bytu. Mimo to Ślipko uważa, że etyka zdana na własne siły nie jest zdolna wydobyć z treści doświadczenia etycznego ostatecznie przekonujących racji do uprawomocnienia (uzasadnienia) głoszonych przez nią tez normatywnych. Po te racje musi sięgnąć znacznie głębiej: do tych warstw antropologicznej struktury człowieka, na których opierają się konstytutywne zasady obiektywnego porządku moralnego. Tym samym Ślipko zaprzecza możliwości zbudowania tzw. etyki niezależnej. W fazie dociekań mających charakter teoriotwórczy bądź normotwórczy pozostaje w merytorycznym związku z filozoficzną wizją człowieka i jego miejsca we wszechświecie.