Wypączkowany z rhythm and bluesa rock and roll, zabrał trudniejszemu w odbiorze jazzowi następnych słuchaczy. A wkrótce brzmienie Motown i brytyjska inwazja zabrały resztę. W 1965 r. Archie Shepp powiedział reporterowi: nie możemy pozwolić tym słuchaczom na ucieczkę. Musimy wnieść do naszej muzyki każdy smród z ulicy, każdą tragedię (...)Ibid. Str. 149. Jednak do 1968 r. jazz stracił właściwie kontakt z czarnymi słuchaczami.
Chuck Berry śpiewał w „Rock and Roll Music" I got no kick against modern jazz Unless they try to play it too darn fast
And change the beauty of the melody Until it sounds just like a symphony.
Samoobrona Grupy poszukujących muzyków zaczęły się organizować w celach samopomocy, kooperacji i promowania muzycznych wartości swojej sztuki. W wypadku USA dochodził do tego jeszcze bardzo ważny czynnik rasowy, gdyż rewolucjonistami w muzyce byli Afroamerykanie, ale profity czerpali muzycy biali. Szczególną troską o kolor wykazywała się TV. W 1951 r. nakazano zmienić Charlesa Mingusa na białego kontrabasistę Redowi Norvo na występ w telewizyjnym show Mela Thormé. W czasie koncertu telewizyjnego Elli Fitzgerald kamerzyści dokonywali cudów, aby nie pokazać, że w jej zespole jest biały gitarzysta, którego nie wyrzuciła z zespołu, jak jej nakazano. W 1960 r.