Został u niej zdiagnozowany siatkówczak, rzadki nowotwór oka u dzieci, który wymagał trzygodzinnej operacji i chemioterapii w szpitalu New York's Presbyterian Hospital.
Fisher poprosił głównego trenera Jazz, Jerry'ego Sloana, aby zostawił go na liście zawodników mogących grać w meczu nr 2, ale nie gwarantował, że na pewno wystąpi. Jednak za zgodą lekarzy wraz ze swoją rodziną przyleciał z Nowego Jorku, gdzie operację miała jego córka, do Salt Lake City. Fisher przybył na halę w połowie trzeciej kwarty, wchodząc od razu na boisko i otrzymując owacje na stojąco od fanów. Pod koniec czwartej kwarty wymusił stratę Barona Davisa i z jego pomocą Jazz doprowadzili do dogrywki. W jej trakcie Fisher rzucił trójkę, która przesądziła o zwycięstwie dla drużyny z Salt Lake City 127-117.
Ostatecznie Jazz pokonali Warriors 4-1, jednak przegrali w kolejnej rundzie z San Antonio Spurs w pięciu meczach.
2 lipca 2007 Fisher poprosił władze klubu o rozwiązanie z nim kontraktu, by mógł przenieść się do miasta, w którym będzie odpowiednia kadra medyczna do walki z chorobą jego córki. Jego prośba została pozytywnie rozpatrzona.