Pocisk SM-6 ERAM osiągnął gotowość operacyjną w 2013 roku na okrętach z systemem Aegis, z tą chwilą stanowi podstawowy element obrony powietrznej floty na dystansach pozahoryzontalnych, a jak podaje Raytheon, SM-6 może być wykorzystany również jako pocisk ostatniej szansy w terminalnej fazie obrony antybalistycznej, po ewentualnym pokonaniu przez pocisk balistyczny zapory stawianej w fazie środkowej przez pociski SM-3.

W 2016 roku prowadzono próby nowej wersji pocisku, nadającej się do zwalczania także celów nawodnych na odległościach do 200 Mm – 18 stycznia 2016 niszczyciel USS „John Paul Jones” (DDG-53) zatopił nim wycofaną z użycia fregatę USS „Reuben James” (FFG-57). Pociski te nadają się także do zwalczania celów lądowych – zasięg w takim zastosowaniu szacuje się na ok. 470 km, aczkolwiek z uwagi na stosunkowo lekką głowicę (masa ok. 63 kg), głównym czynnikiem rażącym jest energia kinetyczna.

Pociski RIM-174 zadebiutowały bojowo podczas działań US Navy na wodach Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej, zwalczając pociski rakietowe i bezzałogowce wystrzeliwane przez ruch Huti z Jemenu.