Doprowadziło to do wybuchu wojny duńsko-szwedzkiej 1675–1679.
Początek był obiecujący i wojska duńskie dość szybko opanowały całą Skanię. Później jednak zagrożeni Szwedzi wzięli się poważnie do roboty i po kilku zwycięstwach odzyskali utracone obszary. Samej Danii nie zdołali jednak zaatakować z powodu przewagi, jaką nad szwedzką flotą posiadała połączona flota Danii i Holandii. Ostatecznie wojna niczego nie zmieniła, co potwierdził zawarty w 1679 roku pokój.
Dania pomimo licznych niepowodzeń wciąż nie potrafiła pogodzić się z poniesionymi w XVII wieku stratami i szukała okazji do ich odzyskania. Z tego powodu w 1699 roku zawarła wymierzony w Szwecję sojusz z Saksonią, Rosją i Brandenburgią. Jednak młody władca Szwecji Karol XII wykazał zaskakującą energię i talent wojskowy. Błyskawicznie wylądował na Zelandii i zmusił Danię do wycofania się z wojny, następnie pobił Rosjan pod Narwą, a Sasów nad Dźwiną.