Orda sygnował i opisywał swoje prace na rysunkach.
Siedemdziesięcioletni artysta, ogarnięty pasją stworzenia wizualnej dokumentacji polskich zabytków architektonicznych, przemierzał kraj rzemiennym dyszlem, bryczką, wozem, a często na własnych nogach, aby uchronić dla potomnych przed niszczycielskim działaniem czasu świat stanowiący ważną część dziedzictwa kulturowego Polaków. Twórczość jego nie jest pozbawiona pewnych niedostatków warsztatowych, szczególnie dotyczących perspektywy wykreślnej, co w przypadku malowania architektury jest nieraz zauważalne. Wykształcił jednak swój rozpoznawalny styl, oddający charakter polskich krajobrazów. Nie pozostał po nim żaden diariusz podróży, wiadomo jedynie, że przemierzał w latach 1860–1877 gubernię grodzieńską, 1862–1876 wołyńską, 1864–1876 mińską, 1870–1874 kijowską, 1871–1873 podolską, 1875–1876 kowieńską i witebską, 1875–1877 wileńską, 1877 mohylewską i w latach 1878–1880 przebywał w Wielkopolsce, Galicji i Królestwie Polskim.