Wybór miejsca ślubu, kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsorze, był krytykowany, jest to bowiem niezbyt duże pomieszczenie, w dodatku poza Londynem i nie mogło być tłem spektaklu dla wielu ludzi, którzy chcieli zobaczyć uroczystość. Miejsce nie spodobało się także tym, którzy właśnie z powodu jego wielkości nie zostali zaproszeni, chociaż mogli się tego spodziewać. Królowa Wiktoria, która ciągle nie mogła pogodzić się ze stratą swego małżonka, pragnęła, by ślub był osnuty smutkiem. Dwór, jeszcze w żałobie po zmarłym księciu-małżonku, był zobowiązany do noszenia podczas uroczystości strojów szaroliliowych lub fiołkoworóżowych.
Aleksandra szczególnie nienawidziła Prus. Jej złe nastawienie do tego kraju było wynikiem wojny duńskiej z 1864, kiedy to Prusy odebrały Danii Holsztyn i Szlezwik. Przyszła królowa uważała tę wojnę za bezprawną napaść wojsk pruskich na małą i biedną wówczas Danię. W późniejszym czasie wpajała swojemu mężowi nienawiść do Prusaków, a gdy tylko miała okazję, czyniła afronty przedstawicielom Niemiec. Razem ze swoją siostrą, carową Marią, próbowały tworzyć koalicję antyniemiecką Anglii i Rosji, a podczas oficjalnych wizyt, gdy tylko pojawiały się publicznie, starały się ubierać zawsze tak samo, aby podkreślić związki brytyjskiego i rosyjskiego imperium.